Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Malark
Bóg
Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Nie 9:20, 25 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Albo druida, ma taki fajny wqrwiający czar zadający 1000 obrażeń...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Władca Nocy
Bóg
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Redhorn
|
Wysłany: Nie 14:11, 25 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
To kto wystąpi na pojedynek? I potrzebny będzie jeszcze nam sędzia...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Foigan
Początkujący Gracz
Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Nie 18:03, 25 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Ja niby początkujący jestem ale moge poskakać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Malark
Bóg
Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Nie 18:44, 25 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Nie ma sensu robić pojedynku, bo to jak zauważyłeś zależy od jednego k20 zwanego inicjatywą :/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Danionix
Gość
|
Wysłany: Śro 22:06, 28 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
To sprawa gustu. Jak ktoś dostaje nerwicy widząc maga chodzącego w płytówce, to jego sprawa Co do realizmu to zależy. Przecież to, że dostajesz kulą ognia nie znaczy, że przyjmujesz ją na klatę. Przecież może udeżyć obok, albo przelecieć blisko postaci parząc ją i lecąc dalej. I jeszcze coś: od komerchy nie uciekniesz! Trzeba się z nią pogodzić
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Malark
Bóg
Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Czw 11:03, 29 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Nom to jest prowdziuśko prowda
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
snow
Zaawansowany Gracz
Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Czw 23:12, 29 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
To jest właśnie coś co mi się w 3 edycji nie podoba....
W 2 edycji mag nie był aż taki przegięty [chociaż dostępnymi czarami można było cuda robic]
Szczególnie 2 umiejętności przeginają maga.... pancerze oraz koncentracja....
Weźmy taką sytuację: mag vs wojownik [dajmy naszemu herosowi 2 ręczne kusze] . obaj stoją kilkanaście metrów od siebie
Jak sprawa by wyglądała w 2 edycji....
Jako że postac posiada naładowaną kuszę przysługuje jej atak przed inicjatywą [samo naciśnięcie „spustu”].
Wojownik biegnąc strzela do maga przed inicjatywą, czynność tą powtarza w 2 rundzie [tyle powinno mu starczy na dobiegnięcie bezpośrednio do maga] w trzeciej rundzie następuje tzw. ”powalenie” bądź jego próba i w tym momencie przechodzimy do turlania się po ziemi i sytuacji przypominającej karczemną bójkę. Ciekawe kto wygra....
W 3 edycji... trafienie maga będzie o wiele trudniejsze z uwagi na pancerz, poza tym po otrzymaniu tak znikomych obrażeń możliwe będzie jeszcze zachowanie koncentracji i dokończenie czaru. Gdy dojdzie do zwarcia znów mamy problemy z 1. pancerzem, 2. koncentracją, 3. rzucaniem czarów w „zwarciu”
Nie wgłębiałem się w czary, ale ciekaw jestem czy istnieje tez możliwośc przeciwdziałania.
Przykładem niech będzie tutaj czar z 2 edycji: pełzająca zagłada [ 7 krąg kapłański]. Ten potężny czar może zostac kompletnie zniwelowany przez psalm [2 krąg czar kapłański]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
snow
Zaawansowany Gracz
Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Czw 23:29, 29 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Belial napisał: |
1. Realizm ciąg dalszy -
Wkurza mnie że nie mogę iść do akademii i powiedzieć MG płacę 1000sz i chcę otrzymać 500xp za to (no bo moja postać isę uczy) a tu dupa, nie wolno tak :/ To to jest dopiero chore ... . |
Ech... załóżmy, że byłaby taka możliwośc, no bo niby „realistyczne” to jest ale....
1.w tym momencie każdy szlachcic byłby bardzo zaawansowaną postacią [bo go stac na to]
2.szkolenie musiałoby ileś trwac i tu znowu czas wchodzi w rachubę a raczej dużo czasu jeśli się ma dużo kasy [i tu dyskryminacja ludzi i ukłon w stronę elfów i krasnoludów bo im 40 lat przykładowo to flaga (zwisa i powiewa ^^’)]
3.zodzieje staliby się najbardziej zaawanswanymi postaciami [bo wiadomo buchnie taki cos i potem się szkolic idzie ...]
4.po co płacic za szkolenie? Znaleśc jakiegoś takiego „mistrza” i szanażowac go [a raczej znaleśc takiego którego się da łatwo szantażowac – trucizna, porwanie, jakieś brudy z preszłości itp] no i mamy kopalnie doświadczenia.
5. trening treningiem ale czy trening jest adekwatny do stawienia czoła śmierci? Niekoniecznie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
snow
Zaawansowany Gracz
Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Czw 23:38, 29 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Doświadczenie ciąg dalszy... nie twierdzę że to jest fajna sprawa [powybijam trochę goblinów i się nauczę szydełkowac -_-]
Ja na to patrze w ten sposób.... postac zdobywa tzw. Doświadczenie życiowe. A jak to powiadają podróże kształcą.
Nawet wojownik podróżujący po świecie i nie wyciągnąwszy ani razu miecza będzie lepszy... dla czego? Bo widział jak dany potwór atakuje, widział jak należy z nim walczyc. Słyszał o jego słabościach i o jego mocnych stronach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Malark
Bóg
Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pią 8:58, 30 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Walka czarodzieja z wojownikiem jest teraz ciekawsza, moim zdaniem, bo jak są na 20 lvlu oboje, to o starciu decyduje rzut na inicjatywę...
Jak uda się magowi to wysttrzeli od 16 do 32 czarów, a jak wojownikowi to go posieka zanim wymamrocze cokolwiek.
Atuty od rzucania czarów w zwaricu nie wiele pomagają, swoją drogą, gdyby miał walczyć z barbarianem, to jeśli brb użyłby jeszcze szału, to maga mógłby posłać do piachu jednym ciosem (wielki ostry miecz migbłystalny +5, poprawione trafienie krytyczne i krytyk wchodzi od 15 wtedy bez rzutu jeakiegokolwiek, po prostu ucina łeb magowi) nawet bez krytyka, zdając mu 2k6+4 +5 czyli od11 do 21 punktów obrazęn (no fakt nie jednym cięciem, ale tym mógłby go powalić )
Co do doświadczenia, to przykład przeze mnie przedstawiony jest zły bo łatwo go obaliłeś, ale z drugiej strony, możnaby zrobić tak, że postacie od 1-5 poziomu mogą przechodzić takie szkolenie na maks 7 poziom. Jak znajdziesz wyjątkowo wielkiego mistrza to do 10 poziomu jego profesji.
Moznaby tez tak to rozwiązać, że nauczyciel może edukować tylko do połowy swego poziomu.Np 6. poziomowy wojownik wykształci wojaków na 3 poziom.
Co ty chcesz od szlachciców? Powinni wg mnie dobrze machać szabelką, bo to przecież nie chłopy z widłami. Walka z szlachcicem to w końcu nie byle kto!
Kto mówi że trening miałby wyglądać jak siedzenie w szkole? Wojownik uczy się nie lepiej machać mieczem, tylko wykształca pewne określone reakcje. Wszyscy myślą, że dobry wojownik to "tańczy z mieczem"...
DUPA!!! On stoi przed maneinem i robi np. ciecie ciecie ciecie pchniecie upadek ciecie i tak w kółko - on musi wyrobić w sobie odruchy wtedy będzie dobry w walce!
Trening rzemiosła kucharstwa nie będzie wyglądał tak, ze facet będzie patrzył na przepisy tylko je robił! No co ja mam ci takie rzeczy tłumaczyć?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|